Żyć i umrzeć w Pruszkowie

Żyć i umrzeć w Pruszkowie

Pruszków każdemu kojarzy się z czymś innym. Jednemu z wieloma znanymi osobami, które otwarcie przyznają się do swoich związków z tym miastem. Innym może kojarzyć się z ważnymi momentami historycznymi, głównie związanymi z II Wojną Światową. Jeszcze dla innych budzi skojarzenia z czterema parkami, które znajdują się na jego terenie, pełniąc rolę zielonych płuc nie tylko dla miasta Pruszków, ale i dla Warszawy lub z pierwszym w Polsce krytym torem kolarskim. Zresztą, obojętnie z czym może się kojarzyć statystycznemu obywatelowi Pruszków – jest to miasto godne odwiedzin. Zwłaszcza, że z Warszawy prowadzi do niego prosta droga: wystarczy iść po prostu Alejami Jerozolimskimi i ani się spostrzeżemy, już mijamy tablicę z napisem Pruszków.

Po wojnie do Pruszkowa chętnie sprowadzali się coraz to nowi mieszkańcy, ściągani sławą tego miasta, które stało się jednym z najbardziej znaczących ośrodków przemysłu w regionie Mazowsza. W 2016 roku Pruszków liczył ponad 60 tysięcy mieszkańców, posiadając jednocześnie pięć cmentarzy – choć, oczywiście, nie wszystkie użytkowane i czynne. W Pruszkowie, oczywiście, mieści się też niejeden zakład pogrzebowy. Jest to o tyle ważne, że mieszkańcy Pruszkowa, którzy muszą skorzystać z usług takiego zakładu pogrzebowego nie muszą daleko szukać. Choć odległość na przykład od stolicy nie jest duża, jednak mogłoby się okazać, że zakład pogrzebowy z miasta stołecznego proponuje ceny wyższe niż zakład pogrzebowy w mieście Pruszków.
Tak, jak w pewnej serii popularnych reklam „prawie robi różnicę” i mieszkańcy miasta Pruszków, choć są prawie warszawiakami, jednak wolą korzystać z usług – także pogrzebowych – miejscowych zakładów. To pozwala nie tylko poczynić pewne oszczędności, ale także wspierać rodzime firmy oraz mieć pewność dobrej jakości usług pogrzebowych, bo – nawet przy złej woli któregoś z ich pracowników – wiadomo by było, kogo obarczać winą za niewłaściwie zorganizowany pogrzeb.

zakład pogrzebowy pruszków

Jak jednak wiadomo, Pruszków nie tylko pogrzebami stoi. W Pruszkowie bowiem każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego. Można by nawet powiedzieć, że w Pruszkowie przeciętny zwiedzający spędzi przynajmniej jeden dzień w całości, wcale się nie nudząc. Zwłaszcza gdy ktoś ma zacięcie fotograficzne, a o to ostatnio nietrudno. Chyba wszyscy – zwłaszcza w dobie komórek z aparatami – wszyscy jesteśmy fotografami.



4 thoughts on “Żyć i umrzeć w Pruszkowie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *